Rywalizacja w życiu i pracy

Rywalizacja jest dążeniem do zdobycia przewagi w jakimś ważnym obszarze rzeczywistości. Może dotyczyć osiągnięć, zasobów materialnych, ale także uwagi otoczenia, uznania, miłości. Zakłada porównywanie się z innymi i ocenianie własnej wartości przez pryzmat tego porównania.

Rywalizacja w życiu codziennym

Towarzyszy nam od najmłodszych lat. Sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Może dawać energię do działania, ale może być także przyczyną ciągłego napięcia, poczucia niedosytu, żalu i zmęczenia. Z perspektywy psychoterapii ciekawe jest nie tylko to, czy rywalizujemy, ale po co, z kim i jakim kosztem.

Rywalizacja w życiu a w sporcie

W psychologii rywalizację odróżnia się od współzawodnictwa sportowego. W sporcie obowiązują jasne reguły i wspólnie uzgodniony cel. W codziennym życiu reguły rywalizacji są często niejawne.

Skąd się bierze rywalizacja?

Źródeł rywalizacji może być kilka.

Skłonność do zabiegania o dostęp do zasobów, pozycję w grupie jest wpisana w naszą naturę. Z biologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia może przetrwać ten, kto zawalczy o zasoby, jedzenie, bezpieczeństwo, partnera.

Społeczeństwo w którym żyjemy wzmacnia postawy rywalizacyjne nagradzając wyniki: oceny w szkole, stanowisko w pracy, zarobki. W obecnych czasach świetnym przykładem są także media społecznościowe, które zapewniają głaski w postaci lajków, komentarzy czy obserwatorów.

Warunkowa miłość i akceptacja wzmacnia rywalizację. Człowiek uczy się, że na miłość, bycie zauważonym i zaspokojenie podstawowych potrzeb trzeba zasłużyć.

Osoby o stabilnej samoocenie potrafią cieszyć się sukcesem innych. Nie odbierają go jako zagrożenia. Natomiast niskie i zależne od aprobaty otoczenia poczucie własnej wartości może prowadzić do uznawania sukcesów innych jako osobistej porażki.

Rywalizacja w rodzinie

Pierwsze doświadczenia rywalizacji pochodzą z rodziny. Rodzeństwo rywalizuje o uwagę, czas, miłość rodziców. To zjawisko jest naturalne i w pewnym stopniu potrzebne, bo uczy funkcjonowania wśród ludzi, negocjowania i radzenia sobie z frustracją.

Wychowanie a zachowania rywalizacyjne

Czasem rodzice świadomie lub nieświadomie zaburzają proces uczenia się zdrowej rywalizacji. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy:

  • porównują dzieci między sobą,
  • przypisują im sztywne role, „zdolny”, „naiwny” itp.
  • nagradzają uwagą głównie za osiągnięcia,
  • faworyzują jedno z dzieci, czasem w niezamierzony sposób.

Człowiek uczy się, że aby dostać docenienie musi być lepszy. Może też uczyć się unikania, bo, skoro nie ma szans wygrać, więc nie warto się starać.

Rywalizacja w szkole dodatkowo może utrwalać przekonanie, że wartość człowieka mierzy się wynikami. Doświadczanie wyśmiewania, odrzucenia lub porównywania uczą, że trzeba mieć kontrolę, bronić się i być lepszym od kogoś albo unikać.

Rywalizacja w relacjach osobistych

Rywalizacja jest obecna w dorosłym życiu. Choć nie zawsze natychmiast widoczna.

W związkach bywa, że zamiast współpracy, partnerzy zaczynają rywalizować i porównywać. Nie ma rozmów o potrzebach, a zamiast tego pojawia się poczucie niezrozumienia i niedocenienia.

W przyjaźniach rywalizacja może także utrudniać dobre funkcjonowanie w relacji. Jeśli rywalizacji jest za dużo to np. trudno się ucieszyć z czyjegoś sukcesu, albo trudno usłyszeć i zrozumieć uczucia drugiej osoby.

W rodzinie dorosłe rodzeństwo także może rywalizować np. o uznanie ze strony rodziców. Stare wzorce mogą wracać przy okazji świąt, choroby rodzica czy opieki nad rodzicem.

Rywalizacja w bliskich relacjach może podważać zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i bycia po tej samej stronie.

Rywalizacja w pracy: konstruktywna i niekonstruktywna

Miejsce pracy to naturalne pole rywalizacji: o awans, premię, projekty, uznanie przełożonych, wpływy Nie każda rywalizacja jest szkodliwa.

Rywalizacja konstruktywna

Konstruktywna rywalizacja mobilizuje i pomaga się rozwijać. Charakteryzuje się tym, że skupia się na własnym rozwoju i celu, a nie na pokonaniu drugiej osoby. Można uczyć się od kogoś. Chcieć tak jak inna osoba, skupiać się na działaniach, które prowadzą do celu. Konstruktywna rywalizacja opiera się na szacunku do innych i uczciwych zasadach. Kiedy rywalizacja jest konstruktywna można działać, ale nie trzeba działać przeciwko innej osobie, niszczyć innej osoby, aby poczuć się lepszym od niej. Porównując do sportu można walczyć o własny rekord, skoncentrować się na celu. Można wiedzieć, że inni też pracują i poprawiać swój wynik. Ale bez patrzenia i czekania, że może inna osoba się potknie po drodze.

Rywalizacja niekonstruktywna

Niekonstruktywna rywalizacja powoduje, że ważniejsze od samego celu staje się pokonanie drugiej osoby. W skrajnych wypadkach przestaje być ważny własny rozwój, ważniejsze jest to, aby inna osoba nie odniosła sukcesu. Sygnałem, że rywalizacja nie jest konstruktywna może być nadmierne skupienie na jakiejś osobie i porównywanie z nią, odczuwanie satysfakcji z potknięć innej osoby, umniejszanie, plotkowanie, próba zaszkodzenia.

Taka rywalizacja niszczy atmosferę w zespole, obniża zaufanie, sprzyja wypaleniu zawodowemu i często prowadzi do wyczerpania. Osoba, która musi być wciąż najlepsza, żyje w ciągłym napięciu. Każdy kolejny sukces jest jedynie chwilową ulgą, a nie trwałym poczuciem spokoju.

Dobrze zadać sobie kilka pytań. Po pierwsze o co rywalizuję? czy rywalizuję, bo lubię wyzwania i rozwój? Czy rywalizuję z konkretną osobą i uzależniam własne poczucie wartości od jej sukcesu lub porażki?

Licytowanie się na poświęcenie i trud

Jest jeszcze jedna odmiana rywalizacji, o której chyba mówi się rzadziej, a którą w gabinecie terapeutycznym i przychodniach lekarskich widać bardzo często.

Przykład mówisz o zmęczeniu lub przeciążeniu. I słyszysz: „Ty jesteś zmęczona? Ja pracowałam po godzinach. Robiłam trudniejsze rzeczy, a w domu jeszcze mam dzieci i psa. No tak już jest tutaj”

Brzmi znajomo?

Rywalizować można na różnych polach. Nie tylko o to, żeby być lepszym. Czasem ludzie nie pokazują siebie jako bardziej sprawczych. Nie rywalizują o sukces, ale o to kto ma trudniej, kto bardziej cierpi, jest bardziej chory, skrzywdzony, kto bardziej się poświęca.

Skąd bierze się potrzeba licytowania cierpienia?

Za taką postawą często kryje się potrzeba bycia zauważonym i docenionym. To bywa bardzo frustrujące w relacjach, kiedy mówimy o własnych uczuciach i ktoś natychmiast się licytuje. Można poczuć się niezrozumianym i wejść w udowadnianie czy dalsze licytowanie. Być może warto wtedy się zatrzymać i spojrzeć z innej strony. Potrzeba rywalizacji ze strony innej osoby o to, kto ma trudniej nie mówi o tobie i twoim doświadczeniu. Nie odbiera prawa do poczucia skrzywdzenia czy przeciążenia w danej sytuacji.

Możliwe, że osoba, która ciągle potrzebuje mieć trudniej sama nie doświadczyła wystarczającej uwagi i wsparcia, więc nie jest w stanie dać uwagi. Być może ta osoba wszystko odnosi do siebie. Obawia się, że jej trud zostanie zbagatelizowany i coś w ten sposób straci więc podkreśla własne poświęcenie. Może za tym też stać wyniesione z domu przekonanie, że wartość mierzy się wysiłkiem i poświęceniem. Albo ma poczucie, że uznanie czyichś uczuć sprawi, że jej własny trud przestanie się liczyć.

Dlaczego to szkodzi relacjom?

Zamiast usłyszeć słowo wsparcia pojawia się komunikat „ja mam gorzej”. Obie strony zostaną same ze swoimi emocjami i poczuciem frustracji i niezrozumienia. W takim konkursie nie będzie wygranych. Ewentualnie takie dwie osoby szukając porozumienia znajdą na chwilę inny obiekt, na który można wspólnie ponarzekać.

Co pomaga?

Samoświadomość, umiejętność rozpoznawania własnych potrzeb i zauważanie schematów. Chcesz przebić czyjąś opowieść własną: sprawdź czego potrzebujesz.

Ktoś reaguje licytacją na twoją historię? Masz kilka opcji. Wejście w licytacje jest chyba najgorszym wyborem, bo potęguje tylko poczucie niezrozumienia. Możesz się zatrzymać i nie pozwolić na to, aby reakcja innej osoby miała moc unieważniania twoich uczuć. Czasem dobrze nazwać potrzebę wprost: „potrzebuję, żebyś wysłuchała”. Nie zawsze dostaniesz to, czego potrzebujesz. Wtedy warto poszukać wsparcia tam, gdzie ono jest dostępne. Jeśli masz trudność przyjmowania wsparcia bez konieczności zasłużenia i poświęcenia to też jest obszar do pracy terapeutycznej.

Rywalizacja i współpraca

W miejscu pracy kadra zarządzająca organizacją ma wpływ na klimat w organizacji i zasady. I nie chodzi tutaj o deklarowaną misję, wizję organizacji, a o realny klimat w niej panujący. Kooperacja, rywalizacja, zazdrość może istnieć w każdej organizacji. Postrzeganie siebie i innych w organizacji jako współpracowników lub jako konkurentów jest procesem dynamicznym.

Zarządzanie rywalizacją w organizacji

Pracownicy balansują na granicy kooperacji i rywalizacji, a sygnały wysyłane przez kierownictwo organizacji może wpływać na równowagę pomiędzy współpracą a rywalizacją. To organizacja zarządza (często nieświadomie) w jakich obszarach ludzie konkurują, a w jakich współpracują.Niejednoznaczność natomiast jest czynnikiem obciążającym psychicznie. Łagodna rywalizacja w jasno określonych obszarach motywuje do rozwoju. Natomiast niejasna sytuacja powoduje przyjmowanie różnych stanowisk. Część osób konkuruje kiedy inni współpracują, to stwarza ryzyko wyzysku, konfliktów interpersonalnych i wypalenia zawodowego. Przechodzenie pracowników od współpracy do rywalizacji może przekierować uwagę z celów organizacji i także wpływać negatywnie na realizację tych celów. Zbyt duża rywalizacja sprzyja szkodliwym zachowaniom takim jak oszukiwanie, kłamstwa, podwyższona skłonność do ryzyka czy też obniżona dokładność.

Konkurencyjne środowisko pracy, struktura hierarchiczna, porównania nasilają rywalizację i zazdrość. A to z kolei pogarsza zachowania wspierające wśród pracowników. Zazdrość i rywalizacja pojawiają się wtedy, gdy pracownicy czują się gorsi np. w wyniku porównań doświadczają niesprawiedliwości. Sprawiedliwość organizacyjna i jasne zasady w organizacji łagodzą zazdrość, rywalizację i wrogość.

Jak sobie radzić z nadmierną rywalizacją?

  1. Przyjrzyj się swoim motywom.Czy rywalizujesz z wyboru, czy z lęku? Czy wygrana daje przynosi poczucie spokoju?
  2. Sprawdź czy twoje poczucie wartości jest stabilne czy zależne od wyników? Warto oddzielić osiągnięcia od własnej wartości.
  3. Obserwuj jak reagujesz na sukcesy innych ludzi. Czy potrafisz się z nimi cieszyć czy raczej uruchamia to lęk i porównywanie?
  4. Zauważaj kiedy się porównujesz. I jeśli uwaga zaczyna być bardziej na tym, czemu ktoś ma więcej. Przekieruj uwagę na to czego potrzebujesz? Co chcesz, możesz zrobić dla siebie.
  5. Pomyśl jak radzisz sobie w sytuacjach związanych z rywalizacją. Wybierasz rywalizację czy współprace? Co o tym decyduje?

Jak radzić sobie, gdy ktoś inny rywalizuje?

Rywalizacja wymaga dwóch stron. Po pierwsze zauważ jak reagujesz na sytuacje, kiedy ktoś zazdrości lub próbuje rywalizować. Jakie emocje to powoduje?

Nie zawsze warto przyjmować wyzwanie. Zależy czego rywalizacja dotyczy, czy jest konstruktywna czy nie. Osoba, która rywalizuje, często potrzebuje uwagi, uznania albo poczucia, że jest ważna, może mieć niestabilne poczucie wartości. Zrozumienie motywu pomaga nie brać wszystkiego do siebie. Można nie podejmować tematu, nie wchodzić w licytację, ale warto także stawiać granice. W sytuacjach zawodowych kiedy np. rywalizacja wiąże się z lekceważeniem, podważaniem, plotkami warto reagować. Ważne może być dokumentowanie własnego wkładu, ustalenie zasady współpracy, reagowanie na przypisywanie sobie zasług przez kogoś. W relacjach prywatnych i zawodowych (czasem także) ciągła rywalizacja może być wyczerpująca. Dobrze zadać sobie pytanie co taka relacja daje? Czasem jeśli to możliwe warto ograniczyć kontakt.

Kiedy warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty?

Warto rozważyć pracę terapeutyczną jeśli:

  • dobre samopoczucie zależne jest od osiągnięć,
  • rywalizacja odbiera radość i spokój,
  • powoduje ciągłe napięcie, poczucie niedosytu, lęku,
  • relacje polegają głównie na porównywaniu,
  • trudno cieszyć się z sukcesów własnych lub bliskich osób,
  • trudno odpoczywać, bo na odpoczynek trzeba zasłużyć,
  • za wszelką cenę unikasz rywalizacji lub nadmiernie rywalizujesz

Psychoterapia daje przestrzeń, w której możesz przyjrzeć się źródłom swoich schematów, zrozumieć, czemu służy rywalizacja, budować stabilne poczucie własnej wartości, móc świadomie decydować kiedy rywalizujesz, a kiedy uznajesz, że nie warto rywalizować.

Literatura:

Yıldız, S., Üngüren, E., Tekin, Ö. A., & Derman, E. (2024). Exploring the interplay of competition and justice: A moderated mediation model of competitive psychological climate, workplace envy, interpersonal citizenship behavior, and organizational justice. Behavioral Sciences, Dostęp: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10812644/

Milkman, K. L., Huang, L., & Schweitzer, M. E. (2013). Teetering between cooperation and competition: How subtle cues unexpectedly derail coopetitive workplace relationships [Unpublished manuscript]. The Wharton School, University of Pennsylvania. Dostęp: https://faculty.wharton.upenn.edu/wp-content/uploads/2013/11/2013_08_31_SCPaper_SSRN.pdf

zdjęcie: pixaby.com

Autor: Anna Bus – psycholog, psychoterapeutka, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień. Pracuję z osobami dorosłymi i młodzieżą powyżej 15 roku życia. Wspieram także pracowników w obszarach związanych z pracą zawodową w ramach EAP. Zapraszam do kontaktu przez formularz lub tel. 500 608 183

Podobne wpisy